Współczesny patriotyzm

Jeśli tak, jak dzisiaj w Warszawie, ma wyglądać współczesny patriotyzm, to ja naprawdę wyjeżdżam z tego kraju. Niestety niektórzy zamiast chwilą rozwagi, głębszych refleksji wrócić myślami do tych, którzy walczyli w imię niepodległej Polski, wolą skakać po autach, bić się i podpalać, między innymi „tęczę” na Placu Zbawiciela.

Zacznijmy od tej „tęczy”. Kilka dni temu przeszła gruntowny remont, na który przeznaczono 64 tys. złotych. I tym sposobem całkiem pokaźna suma poszła z dymem. I czyja to wina? (Malwina! – taka dygresja, ulubiony cytat jednego z matematyków w moim liceum).

I tak od „tęczy” w moim domu nawiązała się dyskusja z tatą. Niestety nie było wtedy mojej mamy, której poglądy byłyby pewnie wypośrodkowaniem moich i taty. Okazuje się, że mój tata jest strasznie nietolerancyjny. Geje i lesbijki, a raczej ich ostentacyjne zachowanie go obrzydza. I pewnie więcej jest osób o jego poglądach. Na ostatniej lekcji wos-u nauczyciel zapytał nas, ile osób jest za możliwością zawarcia związku partnerskiego przez pary homoseksualne. Większość. Ile osób z tych popierała adopcję dzieci? Znów większość. Z czego wynika nadmierna tolerancja młodego pokolenia i tak mała wśród tego starszego? Nie mam pojęcia. Korci mnie trochę, żeby zapytać dziadka, co uważa na temat gejów i lesbijek, ale z racji jego problemów z nadciśnieniem, wolę go nie denerwować. I tak mówię do mojego taty, że wyjeżdżam do pracy do Niemiec, bo w tak homofobicznym kraju nie chcę żyć. A on co? Popiera pomysł, choć uważa, że Niemcy mają się za lepszych i z pogardą patrzą na tych, którzy przyjeżdżają na zakupy do Niemiec!

Uciekłam chyba za bardzo od patriotyzmu do tolerancji. Interesowanie się historią w sposób szczegółowy nie jest w cenie. Gimnazjaliści zwani „gimbusami” mają w większości „ważniejsze” rzeczy do zrobienia, przecież sweet fotki w lustrze same się nie zrobią. Przepraszam za uogólnienie. Na szczęście znam małe, bo małe, ale zawsze coś, grono gimnazjalistów, których zachowanie odbiega od tego trendu. Sama byłam kiedyś w „gimbazjum”, dlatego wiem też, że zainteresowanie przedmiotem zależy od nauczyciela, który ten przedmiot wykłada i od tego, czy opowiada ciekawie, czy tylko odczytuje na głos wszystko, co jest napisane w książce. W liceum realizujemy już fakultety, dlatego z lekcją historii nie mam już do czynienia, jednak znowu napiszę, że wszystko zależy od nauczyciela.

Wydaje mi się, że ludzie dzielą się dziś na trzy typy: patrioci w stopniu „aż za bardzo” (którzy ze swoim patriotyzmem są gotowi bić się i niszczyć wszystko, co stoi im na przeszkodzie), drugą kategorią są osoby, które historia obchodzi średnio, a dzisiejszy dzień to dla nich przedłużenie weekendu i patrioci spokojni, którzy nie muszą pokazywać się w telewizji i być wandalami (bo dzisiejsze zachowanie pokazało, jak to z patriotyzmem bywa  w Polsce), żeby udowodnić sobie i otoczeniu, że są są patriotami. Ilu z nas byłoby w stanie poświęcić się dla ojczyzny? Pytam, bo sama nie jestem pewna swojej odpowiedzi. Czy tchórzę? Oceńcie sami. Ale ginąć w imię Polski to szlachetne, łatwo jest przecież rzucać słowa na wiatr.

Porównać można za to sposoby świętowania 11. listopada w Warszawie i Poznaniu, gdzie królują dziś świętomarcińskie rogale. Rogale udało się kupić w lubuskich cukierniach, dlatego obchody Narodowego Święta Niepodległości oglądałam w telewizji z talerzem w ręku:

 

Kto nie jadł nigdy tych rogali, na prawdę powinien ich spróbować!

A jak wyglądało Wasze świętowanie? Moje to niestety nauka z biologii. Dlaczego niestety? Bo tematy o mięczakach i stawonogach były tak ciekawe, że ucząc się, zasnęłam dwa razy na fotelu. Ale cóż, taki żywot dziewczyny z biol-chemu, która oprócz biologii i chemii zdaje polski rozszerzony ;)

 

11 Komentarze

  1. wiem, co masz na myśli, Koraliku. Dzisiejszy ‚przejaw patriotyzmu’ jest straszny. Wszyscy, którzy walczyli o wolną Polskę przewracają się teraz w głowie. To co teraz napisze, nie każdy akceptuje, ale jestem historykiem z zawodu oraz z zamiłowania i powiem szczerze, że nie oddałabym życia za taki kraj, jaki mamy teraz (mam tutaj na myśli nie tylko gospodarkę, mentalność, szacunek itd. mam na myśli OGÓŁ). W takich sytuacjach, jak ta dzisiejsza, włączam ‚Sorry,Polsko’ Marii Peszek i rozumiem sens piosenki.
    A co do tolerancji… nie mam jej w sobie od czasu, kiedy mieszkałam z lesbijką i od czasu, kiedy to robiła dzień w dzień tzw.gejparty, od czasu, kiedy weszłam do kuchni (naszej wspólnej!),a ona tam ze swoją dziewczyną kochały się, nie toleruję homoseksualistów, bo mi tyle krwi napsuli,że szkoda gadać,a na pewno nie toleruję posiadania przez nich dzieci!!! Dodam jednak, że zanim poznałam te kręgi lepiej, byłam tolerancyjna i bez obrzydzenia myślałam o tym, że są takie pary, teraz niestety już tak nie mam,

    Pozdrawiam:*

  2. Patriotką nie jestem. Dlaczego? Może przez obecną sytuację w kraju, przez działanie rządu, brak pracy, wieczne kłótnie polityków. Ale to, że nie lubię tego kraju nie znaczy, że go nie szanuje. Wszyscy żyjemy razem i powinniśmy żyć w pokoju. Zostawmy te biedne sześciolatki, gejów, lesbijki, manifestacje i protesty. Zamiast działać dla dobra państwa wciąż kłócimy się niczym dzieci w piaskownicy. Ci którzy walczyli o zjednoczenie kraju nie żyją. Może to i dobrze? Lepiej im nie widzieć jak rozpada się Polska o którą walczyli.

  3. Mnie na przykład homoseksualizm przeraża. Nie rozumiem tego zjawiska i jest ono dla mnie nienaturalne. Nie jestem jakimś homofobem, który biega ze sztyletem, by zadźgać każdego geja w okolicy, ani osobą, która zwalcza homoseksualizm. Po prostu w mojej głowie na widok trzymających się za ręce facetów, pojawia się hasło: „nie”. Sama znam doskonale kilka osób o odmiennej orientacji i w moim towarzystwie są one narażone na dystans pomiędzy nimi a mną. Ale to tylko moje podejście do tematu i moja własna opinia na ten temat.
    Co do patriotyzmu, to nie obchodzę świąt narodowych polskich, gdyż bardziej czuję się Ślązakiem, a Ślązacy wielopokoleniowi chyba z reguły czują się wyobcowani.

  4. Czytając artykuł dochodzę do wniosku, iż trochę słabo przemyślane są wnioski odnośnie rodzajów patriotyzmu. Trzy rodzaje ? Rodzajów oraz przejawów patriotyzmów można wymieniać wiele, natomiast twierdzenie, że ludzie dzielą się na trzy typy: wandali, ignorantów i osoby „spokojne” jest zupełnie chybione.

    Konkretyzując, kim jest osoba spokojna ? Jest to osoba jak Ty, która siedzi w domu zajada się ciastkiem z okazji święta narodowego, wystawi flagę za okno (bo przecież wypada) i obejrzy ulubione wiadomości swojej ulubionej telewizji ? Nie widzę tu żadnego patriotyzmu prócz wywieszenia flagi oraz reklamowania jakiegoś tam dobrego Polskiego ciasteczka.

    Uważasz, że ludzie jeżdżą na marsz tylko i wyłącznie dlatego, że chcą zostać pokazani w telewizji, rwać kostkę brukową i ciskać ją w stronę prewencji? Są to osoby spaczone, szukające rozróby. Żadni z nich patrioci. Byłem na marszu, widziałem setki, tysiące ludzi którzy w spokoju maszerowali i manifestowali sprzeciw wobec obecnego rządu, władzy, przekrętom, układom, a przede wszystkim szli z biało-czerwonymi flagami. Dumni ze swojego pochodzenia na tyle, że zjeżdżają się z całego kraju, może nawet z poza niego tylko i wyłącznie dla tego, aby coś udowodnić. Udowodnić, że ludzie nie są obojętni wobec ojczyzny i domagają się zmian.

    Jeśli wg. Ciebie patrioci dzielą się na 3 grupy, które wymieniłaś to wydaje mi się, że tak na prawdę żadna z tych grup nie jest grupą patriotyczną (włączając Ciebie). Dlaczego ? Bo jak chamów, którzy szkalują dzień narodowy, ignorantów do których też zaliczę tych „spokojnych” mogą siebie nazywać patriotami skoro nie robią niczego pożytecznego.

    Kolejną rzeczą jest Twoje podejście homoseksualizmu. Twierdzisz, że polska jest krajem homofobicznym ? Po pierwsze Polska od stuleci jest mocno katolickim krajem. A co z tym idzie konserwatywnym. Dla starszych pokoleń homoseksualizm nie jest normalny. Dlatego jest tak ogromny sprzeciw. Osobiście nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi dopóki dopóty nie obnoszą się ze swoją orientacją. Chcą być niech będą, ale nie podoba mi się propagowanie homoseksualizmu jako coś normalnego bo nie jest czymś normalnym. Tolerancyjnym można być do pewnego momentu. Są pewne granice, które niestety próbuje się przekraczać. Widać to doskonale w krajach zachodu. Jest to przerażające.

    Dobra, więcej nie będę się rozpisywał.

  5. Strasznie ciężko z tym naszym patriotyzmem. Tęcza niczym mi nie przeszkadzała, jednak popieram projekt zrobienia jej na „biało-czerwono” albo jak sugerowali inni – jako symbol przyjaźni polsko-węgierskiej. Co do tych całych zamieszek to po prostu ręce mi opadają i zastanawiam się skąd to się bierze. W naszym kraju [i nie tylko] naprawdę dzieje się źle, tylko nie mam pojęcia jak to zmienić. Wszakże mam już 19 lat! Przy okazji najbliższych wyborów stanę z karteczką i będę musiała zaznaczyć nazwisko. Ale jakie, nie mam pojęcia. Pani od przedsiębiorczości powiedziała, że jeśli uważamy że nie ma godnego kandydata powinniśmy to na kartach wyborczych napisać. Bo przecież najważniejszy jest głos ludu.
    Moje świętowanie? Angieeeelski :>

  6. Nigdy nie przepadałam za historią, patriotką też bym się nie nazwała. Homoseksualizm olewam, niech każdy lubi i kocha co i kogo chce ; > Mimo wszystko wydaje mi się, że na tej konstrukcji nie powinno być symbolu homoseksualizmu tylko coś bardziej patriotycznego, ale to tylko moje subiektywne zdanie ; >

  7. Zacznę może najpierw od homofobii. Rozumiem że trzeba szanować i tolerować odmienne preferencje seksualne, sama wolę przedstawicieli obu płci i często spotykam się z oburzeniem, nietolerancją i złością. Jednak coś mi się tu nie zgadza. Tolerancja polega na akceptacji na tym żeby ich nie dyskryminować nie obrażać itd. Tylko że w dzisiejszym świecie to co nienormalne zaczyna wypierać normalne. Bo homoseksualizm to nie choroba ale jednak jakieś odstępstwo od normy. Niech sobie żyją ale niech się nie flagują nie biorą ślubów i nie adoptują dzieci bo to obrzydliwe i niemoralne. A teraz przejdźmy do patriotyzmu. W naszym kraju jest wielu patriotów szczególnie wśród ludzi młodych. Tylko media celowo zaburzają obraz tego w naszych głowach, kreują nam inną Polskę niż jest w rzeczywistości. A tak naprawdę większość naszych rodaków nie zgadza się z tym co pokazuje nam tvn24 czy rząd Tuska. Młodzież nie jest zła, nie interesuje się tylko tym co SWAG czy YOLO albo tym co umieścić na fejsie czy instagramie. Odnoszę się tu w większości do uświadomionej młodzieży w wieku licealnym. Bo historii uczymy się nie tylko w szkole prawda? Także w domu, poprzez muzykę, książki czy inne źródła. Tak więc nie generalizujmy, A co do wydarzeń z 11 listopada to właśnie tu tkwi ognisko zapalne. Osoby, które niszczyły co się da jak to ujęłaś czyli chuligani doprowadzający do zamieszek nie mieli nic wspólnego z pochodem patriotycznym. Byli to najprawdopodobniej ludzie podstawieni przez nasz „piękny” rząd. Dlatego nie opluwajcie naszego kraju bo Ojczyzna jest tym co powinniście kochać najbardziej i żadne Niemcy czy inne państwa nie zrekompensują nam tożsamości narodowej!

  8. Witaj koraliku! ;D
    Minął już szmat czasu od kiedy się stąd ulotniłam, więc postanowiłam wpisać parę znanych i lubianych adresów, no i nie spodziewałam się, że jeszcze kogoś tu zastanę! :)
    A jednak! Mimo, że trochę się tu u ciebie pozmieniało, ty koraliku jesteś dalej taka sama, a twoje teksty są genialne- zupełnie jak te trzy (albo i cztery (?), sama już nie wiem ile czasu minęło) lata temu, kiedy to zdobywałaś „gwiazdkę” za „gwiazdką”. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudia (albo raczej psychodelic, bo jakoś tak to kiedyś się tutaj nazywałam)

  9. W sumie to nie mam konkretnego zdania co do Twojego postu, szczególnie, gdy na chwilę obecną jest wielka wojna o gender.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.